dr Paweł Gregorczyk

dr Paweł Gregorczyk

Jeszcze kilka lat temu byłem dziennikarzem i odwiecznym doktorantem. W końcu zmieniło się i jedno i drugie. Obecnie bardziej kreuję rzeczywistość w świecie marketingu i PR, niż ją opisuję w świecie mediów. Kieruję Działem Marketingu i Współpracy Międzynarodowej w Wyższej Szkole Ekologii i Zarządzania w Warszawie. Planuję koordynuję i realizuję kampanie reklamowe, organizuję akcje promocyjne, koordynuję działania marketingowe. Ponadto odpowiadam za komunikację Uczelni w mediach społecznościowych oraz redaguję stronę internetową. W niektórych semestrach prowadzę również zajęcia ze studentami z przedmiotów związanych z komunikacją i kreowaniem wizerunku w social mediach. Hobbystycznie od niedawna prowadzę też bloga - www.blogaatmosfera.wordpress.com, by móc się realizować jako autor nieco innych tekstów niż piszę na co dzień.

Postanowiłem pracować w tym zawodzie, ponieważ:

Lubię tworzyć, pisać i kreować. Zarówno wyuczony zawód dziennikarza, jak i prowadzenie działu marketingu pozwala mi na to wszystko. Dzięki temu w pracy unikam rutyny i codziennie (choć zadania teoretycznie są takie same) tworzę coś nowego.

Jakie ma Pan wspomnienie z czasu studiów, co najlepiej Pan wspomina?

Najlepiej wspominam możliwości, jakie dawała nam GWSH. Mogłem realizować się jako redaktor naczelny magazynu studenckiego Punkt GWSH, tworzyć audycje radiowe i angażować w projekty wideo. Działałem też aktywnie w uczelnianym Związku Przyjaźni Polsko-Niemieckiej, co otworzyło mi drogę do wielu zagranicznych kursów językowych, poznawania nowych miejsc i ludzi.

Co doradziłaby Pan swoim młodszym kolegom wchodzącym dopiero na rynek pracy?

Przede wszystkim pokory. Młodzi ludzie bywają czasem roszczeniowi i wymagają doceniania ich już na samym początku kariery zawodowej. Słuchać, podpatrywać, uczyć się - wówczas zyskujemy doświadczenie, które prędzej lub później ktoś zacznie doceniać. Co ważne - nie macie powodów, by wstydzić się faktu, że skończyliście uczelnię niepubliczną! Te dają obecnie takie same perspektywy zawodowe jak publiczne, o ile nie większe. Gdy kończyłem GWSH, bycie absolwentem uczelni prywatnej miało nieco pejoratywny wydźwięk. Nie przeszkodziło mi to w zrobieniu doktoratu i udowodnieniu, że niepubliczna szkoła ma wiele do zaoferowania.

Absolwent socjologii GWSH, edycja 2003-2006. Doktorat obronił na Uniwersytecie Wrocławskim.